Dorabianie tłumików motocyklowych


Eh...jak ten czas szybko leci [*]

Temat:
Tak śledzę twoje poczynanie troche i się po części dziwie ...
Generalnie swój z ciebie chlop i masz zamiłowanie do tego motocykla ale mnie zastanawia parę rzeczy :
-Sonda Lambda czyli ja na przykład z tego cudu techniki raczej nie zrezygnuje i to nie dlatego że jestem proeko bo nie jestem ale to temat na inną rozmowę ale dlatego że właśnie dzięki niej komputer wie z odczytów gazów wydechowych czy mieszanka jest za uboga czy za bogata i wprowadza korekty w czasie rzeczywistym. Nie wiem czy PC ma możliwość korzystania z SL ale jeśli tak to jeszcze lepiej bo możemy wejść w górny rejestr zakresu pracy silnika czyli na tyle bogatą miesznkę żeby moto zyskało na mocy a nie traciło a jednocześnie zeby nie było problemu z epickim spalaniem.
-Ogólnie jestem na 31 jestem też do motowydechu zapisany na dorabianie tłumika też do k7 mojego z możliwością powrotu do oryginału, więc jak możesz się jakimiś spostrzeżeniami podzielić to będę wdzięczny. (o co poprosić, na co im zwrócić uwagę itd itp)
-ile kosztowało cię hamownia i czy może orientujesz się ile kosztuje przestrojenie o ile będzie taka potrzeba fabrycznego komputera ? (bo na pewno nie kupię PC)
pozdrawiam
Mateusz
ICE
Źródło: vstromclub.fora.pl/a/a,2920.html



Temat: Wydech do SV 650
Przeczytaj opinie z konkurencyjnego forum SV o firmie z Konstancina:



"No to jak już piszemy tu wszyscy o rodzimej produkcji, to dodam parę słów o firmie Motowydech z Konstancina.



Trochę ponad rok temu zakładałem tam swojego MIGa - był dorabiany nowy dolot i wsadzili mi całkiem nowe wypełnienie tłumika. Koszt dorobienia dolotu 150zł, koszt wełny odpornej rzekomo do 1700st. to 100zł. Wykonanie dolotu prima sort, dźwięk wydechu bajeczny, banan mi z gęby nie schodził przez długi czas. Przejeździłem ok. 10tys km i gdy ostatnio zdjąłem tłumik z motocykla, to zorientowałem się, że jest całkiem pusty. Cała wata została wypalona lub wydmuchana. Podejrzewam, że zniknęła dużo wcześniej, bo tłumik od bardzo dawna był równie głośny jak teraz, ale dopiero parę dni temu się zorientowałem co jest przyczyną. Więc dziś rano telefon do motowydechu, opowiadam co i jak, ale pan właściciel nie poczuł się zbytnio do odpowiedzialności za fuszerkę i ze stoickim spokojem mi mówi, że za 150zł może mi znowu napchać wełny w tłumik. Pewnie tak samo gównianej jak i poprzednim razem i pewnie równie szybko by się wypaliła Niestety już nie skorzystam.



Jeśli chodzi o dorabianie dolotów i spawanie TIGiem to nadal będę ich polecał, bo dla mnie ten człowiek jest artystą, a nie zwykłym spawaczem, ale jednak przez tą felerną watę pozostaje lekki niesmak "
Źródło: suzukisv.pl/forum/viewtopic.php?t=506