do kiedy ma dziecko jeździć na podstawce w samochodzie


Eh...jak ten czas szybko leci [*]

Temat: Przewożenie dziecka w samochodzie

A jak traktowć dziecko o wzroście 1,5m, któremu do tych 12 lat to jeszcze kilka brakuje

stosuje się albo jedną albo drugą regułę - znaczy jak wyrośnie przed ukończeniem 12 lat, to może jeździć bez fotelika/podstawki

warto jednak sprawdzić, jak w konkretnym samochodzie przechodzą pasy - jeśli po szyi, a nie po barku i przez klatkę, to warto jeszcze jeździć przynajmniej na podstawce
dziecko wzrostu dorosłego ma jednak często inne od dorosłego proporcje i może się okazać, że mimo wzrostu jeszcze do jeżdżenia w samych pasach się nie nadaje
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=58251



Temat: Do ilu lat dziecko jezdzi w foteliku samochodowym
Mamy mały-duży problem. Samochód, który jeszcze nie jest zupełnie nasz jest starszego typu. Z tyłu siedzi trójka dzieci, Kajtek i Kacper mają foteliki. Kuba jeździł na poodupniku, no, ale. Żeby stabilnie zamocować foteliki chłopców, żeby sie nie ruszały na boki, to wtedy poddupnik Kuby się nie mieści Samochód z boków ma trzypunktowe pasy (Kacper jeździ na takim zwykłym plastikowym, z odczepianym poddupnikiem), Żeby poddupnik z oberwanym jednym bokiem się zmieścił na tylnią kanapę, to foteliki Kacpra i Kajtka muszą być bokiem ustawione, ciezko mi to wytłumaczyć, musi być przekrzywiony i wtedy dwa foteliki latają na boki, bo się nie chcą dobrze trzymać. Kuba jest zapięty pasem biodrowym, z tyłu są tylko dwa zagłówki - za fotelikami Kacpra i Kajtka (bo tam są tylko te trzypunktowe pasy).Jak Kuba jechał w poddupniku, to głowa, szyja wystawały mu za kanapę. Wczoraj pojechał bez podstawki, bo jak prawidłowo umocujemy foteliki młodszych, to poddupnik się nie mieści musi mieć oberwane dwa boki i kawałek jeszcze (jak to wygląda, to pominę...).Jechał bez poddupnika, jechało mu sie wygodniej, bo szyja mu nie latała nad siedzeniem kanapy, no i pas trzymał mocniej. Dodam, że najstarszy ma 30kg wagi oraz 135 cm wzrostu. Czy w takim przypadku jest to niezgodne z przepisami? Bo de facto lepszą ochronę ma chyba bez tego poddupnika(zabezpieczona szyja). Ten kawałek styropianu pod tyłkiem, do tego połamamy chyba za wiele mu nie pomoże, jak i tak jest to siedzenie w środku z tylko pasem tym jednopunktowym? Co o tym sądzicie? Zna się któraś?? HELP!!!
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=58512


Temat: Czy każdy 3,5 latek jeździ już na rowerze?
BB nie wiem, czy każde dziecko musi umieć jeździć na rowerze, ale do dzisiaj wydawało mi się to standardem. Pierwszy rowerek kupiliśmy Jaśkowi dość wcześnie( miał coś nieco ponad półtora roku) - trójkołowca, ale takiego, do którego przykręcone były podstawki pod nóżki, pasy bezpieczeństwa, z tyłu rodzic mógł go spokojnie prowadzić w wygodnej pozycji itd. W wieku 2,5 roku dostał jeepa na akumulator, więc tam pozostawało tylko kręcić kierownicą i naciskać na dwa pedały: gaz i hamulec. Z prowadzeniem samochodu poradził sobie szybko, a ja przy tych wszystkich niepowodzeniach z rowerem zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze zrobiliśmy kupując mu taką zabawkę i czy to przypadkiem nie wygoda (w końcu pedałować nie trzeba) zniechęca go do nauki pedałowania.

Tak więc rower biegowy, to dla mnie kolejny sbustytut zwykłego rowerka na pedały.

Poza tym nie ukrywam, że Jasiek na rowerze, to dla mnie pewne ułatwienie, np. w "podróży " na plac zabaw. Do najbliższego, nie licząc oczywiście tego przydomowego mam kawałek. Jasiek marudzi, że go nogi bolą i często muszę zabierać ze sobą jeszcze wózek-parasolkę. Facet za chwilę skończy 4 lata i stanie się na wózek za duży, nie tylko z racji wieku, ale i rozmiarów.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=61187


Temat: Fotelik czy podstawka?
Ireno poczytaj tutaj
Absolutnie nie podstawka! Wiki jest jeszcze zdecydowanie zbyt mała!
Fafur jeździ w takim i na pewno jeszcze długo z niego będzie korzystał. Podobnie jak w przypadku Iki- fotel ma wysuwany zagłówek, co pozwala na regulowanie zarówno oparcia dla głowy i karku dziecka, jak i wysokości pasów (aby przechodziły dokładnie tam, gdzie powinny, a nie na szyi dziecka). Do tego głowa ma oparcia i nie trzeba się martwić, że podczas jazdy dziecko zaśnie i będzie wisiało na pasie.
Tego fotela używa F. także, gdy jeździ samochodem teściowej- jej corsa nie ma zagłówków, więc sama podstawka nie może być używana, bo głowa zwyczajnie wystaje ponad siedzenie.

Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=72923


Temat: Przewóz dzieci w Hiszpanii
inma, co d fotelika samochodowego to my narazie mamy dla małego taki do 13 kg. a ze nie mamy narazie samochodu to tez nie wymieniamy na wiekszy , zreszta Casper narazie na 8 kilosów wiec wystarcza jak gdzies ze znajomymi jedziemy , Wiki juz kupilismy tylko podstawke , bo moze w niej jezdzic . Zastanawiałam sie czy mnoz w Hiszpanii istnieja jakies insze przepisy dotyczace przewozu dzieci ,
Co do roweru to własnie zastanawiamy sie nad ich kupnem i tu powstaje pytanie , w czym według przepisów Hiszpanskich mozna przewozic dzieci ? W foteliku który sie montuje na rowrze , czy tez mozna dziecko wozic w przyczepce , gdzie moim zdaniem jest wygodniej i bezpieczniej dziecku . Według unijnych przepisów to jest dozwlone , ale w polsce nie , takze sie zastanawiam jak to jest w hiszpanii , czy maja jakies swoje przepisy jesli o to chodzi . No i jeszcze pytanie czy wiecie jakie sa przepisy dotyczace kozystania z roweru w Hiszpanii , takie ogólno unijne czy tez jakies maja swoje odrebne. ?

[ Dodano: Sob Lip 28, 2007 10:59 am ]
Źródło: hiszpania.org.es/forum/viewtopic.php?t=1524


Temat: [sprzedam] fotelik samochodowy DELTIM Mały Podróżnik - jak NOWY
Fotelik samochodowy firmy Deltim "Mały Podróżnik" STAN IDEALNY - w 100% sprawny - bezwypadkowy. Mało używany gdyż jeździł w drugim samochodzie, w którym dziecko jeździło sporadycznie.
Przeznaczony dla grup wagowych: od 9 do 18 kg, od 15 do 25 kg i od 22 do 36 kg czyli jeden fotelik na cały okres użytkowania fotelika przez dziecko (wiekowo od około 8 m-cy do 12 lat !)

Konstrukcja fotelika pozwala, przy pomocy prostych zabiegów, zmieniać jego zastosowanie.
Prosty system zmiany konfiguracji z gr I na gr II i z gr II na III (cała instrukcja w załączonej książeczce).

Fotelik bardzo wygodny dla dziecka i co ważne dziecko się w nim nie poci, ponieważ materiał zastosowany do jego obszycia jest bardzo dobrego gatunku. Jest to gruby welur, który doskonale sprawdza się w użytkowaniu, nie wygniata się ani nie wyciera. Jest bardzo wytrzymały, miły w dotyku, a do tego wygląda niezwykle estetycznie.

Konstrukcja też jest bardzo solidna. Stelaż wykonany jest ze stalowych rurek. Siedzisko i oparcie zrobione jest z tworzywa sztucznego. Całość jest pokryta tapicerką zrobioną z b.dobrej jakości materiału (gruby welur). Dodatkowo części, na które wywierany jest duży nacisk, podbite są gąbką.
Fotelik ma ergonomiczny kształt, 5-punktowe pasy z solidnym zapięciem, duża, solidnie wypchana osłona pasa krokowego, solidna regulacja długości pasów (to nie są takie zwykłe proste klamerki), nakładki na pasy są przymocowane na gumki (dzięki temu nie zsuwają się one na dół), zapinany na rzepy zagłówek, przemyślane i dobrze zrobione uchwyty do przeprowadzenia pasów bezpieczeństwa, zdejmowana tapicerka (wygodne do prania), regulacja wysokości oparcia, 3-stopniowa regulacja pochylenia.

Fotelik może służyć dzieciom z 3 grup wagowych od 9-36kg! Dokladnie mówiąc fotelik daje się rozkładać. W postaci złożonej (jak na zdjęciu) przeznaczony jest dla dzieci o wadze 9-18kg. Kiedy odejmiemy stalową podstawę folelik może służyć dzieciom o wadze 15-25kg. Z fotelika możemy w końcu wyjąć siedzisko, które może służyć jako podstawka do siedzenia - przeznaczone dla dzieci o wadze 22-36kg.
Fotelik jest w kolorze bordowym (jak na załączonych zdjęciach). Stan idealny. Odbiór osobisty: Nieciszów / Oleśnica / Wrocław - po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie.

Fotelik posiada certyfikat bezpieczeństwa ECE 4403.

Cena: 250zł
POLECAM, BO WARTO !!!
Więcej informacji pod numerem telefonu: 0 600 42 65 68


Źródło: forum.olesnica.org.pl/index.php?showtopic=4697


Temat: Zmiana fotelika dla czterolatka?
PRAWO DROGOWE
Co kodeks drogowy stanowi

Dziecko w foteliku


Od 1 stycznia 1999 r. wzorem krajów Europy Zachodniej także u nas dziecko trzeba przewozić w specjalnym foteliku, który kosztuje kilkaset złotych. Czy ten wydatek to fanaberie władz?
Z pewnością nie. Normalne samochodowe pasy bezpieczeństwa są zaprojektowane dla dorosłych i nie nadają się do ochrony mniejszego i delikatniejszego ciała dziecka. Siły oddziałujące na pasażerów podczas zderzenia są ogromne. Dziecko, które w czasie wypadku stoi na tylnej kanapie, może zostać wyrzucone przez szybę albo doznać ciężkich obrażeń, uderzając o tablicę rozdzielczą. Siła zderzenia bywa tak duża, że nawet tata kulturysta nie utrzyma córki czy syna w ramionach. Co więcej: może spowodować jeszcze większe obrażenia potomka, przygniatając go własnym ciałem. Fizyka jest bezlitosna: podczas uderzenia z prędkością 60 km/h siły działające na ważące 25 kg dziecko zwiększają jakby tę wagę do ok. tony.

Jedynym rozwiązaniem jest fotelik - urządzenie zaprojektowane, by uchronić małego pasażera przed skutkiem sił działających we wnętrzu samochodu.

Obowiązujący przepis kodeksu drogowego (art. 39 punkt 3) stanowi: "Dziecko przewozi się w pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci odpowiadającym właściwym warunkom technicznym, jeśli ze względu na wagę lub wzrost dziecka nie jest możliwe bezpośrednie wykorzystanie tych pasów". Z obowiązku zwolnieni są kierowcy taksówek, karetek pogotowia i radiowozów policyjnych oraz posiadacze bardzo starych aut, niewyposażonych w pasy na tylnej kanapie.

Artykuł ten nie jest jednak jasny. Przede wszystkim nie wiadomo, o jakie dzieci (wiek albo chociaż wzrost) chodzi. Jak mówią przedstawiciele Ministerstwa Transportu w ministerialnym projekcie kodeksu drogowego był zapis o dzieciach do lat 12, ale jeden z posłów stwierdził, że ma w domu ważącego 60 kg 11-letniego syna, który do żadnego fotelika się nie zmieści.

Mamy więc taki przepis, jaki mamy. A jak sprawdzić, czy dziecko potrzebuje fotelika? Najlepiej posadzić je na tylnej kanapie, zapiąć trzypunktowym pasem bezpieczeństwa i sprawdzić, czy górna część pasa przebiega prawidłowo, czyli po ramieniu, a nie szyi lub twarzy młodego pasażera. I od wyników tego testu zależy, czy kupimy fotelik, specjalną podstawkę czy w przypadku starszych lub roślejszych dzieci będziemy je przewozić jak dorosłych, przypinając normalnymi pasami bezpieczeństwa.

A w jakich innych urządzeniach można przewozić dziecko? Można jedynie przypuszczać, że chodzi o:

* nosidełko albo kosz z wózka dla niemowląt, który można przymocować zwykłymi pasami do tylnej kanapy;

* o podstawki pod siedzenie dla starszych, nie mieszczących się już w fotelikach dzieci;

* foteliki dla dzieci fabrycznie zintegrowane z tylną kanapą (np. w wybranych modelach Chryslera, Renault, Volvo czy Mercedesa);

* o specjalne spinki do pasów obniżające górną część pasa w taki sposób, by przebiegał po ramieniu.

Według opracowanych w Europie Zachodniej zaleceń dziecko do dziewiątego miesiąca życia (o wadze do dziesięciu kg) najlepiej przewozić w specjalnej kołysce. Starsze, do trzeciego-czwartego roku (o wadze 9-18 kg) powinny jeździć w fotelikach. Mocuje się je pasami bezpieczeństwa tak, by trzymały się mocno, a samochodowe pasy bezpieczeństwa nie przechodziły po szyi dziecka. W najnowszych autach zachodnich stosuje się opracowany w Unii Europejskiej system mocowania fotelików ISOFIX. Obejmuje on odpowiedniej konstrukcji mocowania w aucie i dopasowany do nich fotelik.

Starsze dzieci (z reguły o wzroście do 150 cm) przewozi się na podwyższających podstawkach.
Przewóz dzieci w samochodach regulują ponadto dwa przepisy. Jeden mówi, że nie wolno przewozić dziecka w foteliku ustawionym przeciwnie do kierunku jazdy i zamocowanym na prawym przednim fotelu, jeśli samochód ma z tej strony poduszkę powietrzną. Wybuchowo otwierająca się poduszka może bowiem przygnieść dziecko do oparcia fotela, zamiast je uratować. Zakaz ten obowiązuje u nas także w autach, które mają wyłącznik poduszki powietrznej dla pasażera (nasz ustawodawca nie docenił chyba inwencji zagranicznych koncernów samochodowych).

Drugi przepis zabrania przewożenia poza fotelikiem ochronnym dziecka w wieku do lat dziesięciu na przednim fotelu. Obowiązywał już w tym roku, kiedy dzieci można było przewozić poza fotelikiem na tylnej kanapie. Obecnie przepis ten traci nieco sens.

JAROSŁAW ŚLIŻEWSKI, ANDRZEJ KUBLIK(gazeta wyborcza)
Podkreślenia są moje.

Pomyślałam , że warto wiedzieć jak to jest z tymi przepisami...
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=9759